piątek, 31 października 2014

ZADUSZKI



Przez noc droga do świtania -
Przez wątpienie do poznania -
Przez błądzenie do mądrości -
Przez śmierć do nieśmiertelności. 



Roman Zmorski

piątek, 17 października 2014

OBRAZY EZOTERYCZNE

milosc nieba i ziemi




























Przepiękny! Nie wiem czyj. Może ktoś z Was wie? I jak byście go podpisali?
Kto da nazwę najtrafniejszą???
Ciepełko posyłam - Wiedźma.

wtorek, 14 października 2014

Jesienne dywagacje Wiedźmy

Z zadziwieniem o jesieni

































Nie lubiłam, nie znosiłam jesieni bardzo długo. Jesień miała niezwykle silny wpływ na moją psychikę. Jesienią ogarniała mnie niesprecyzowana, nieodparta tęsknota na granicy ciężkiej depresji. Nie radziłam sobie z tymi uczuciami tak dalece, że nawet wyjątkowe piękno tej pory roku nie było w stanie choć trochę poprawić samopoczucia. Najwyraźniej musiałam do jesieni dorosnąć, a właściwie DOJRZEĆ, a moje dojrzewanie trwało bardzo długo, dojrzewałam z wielkim opóźnieniem i bardzo wolno, aż w końcu udało mi się, raptem, kilka lat temu. Jesień to czas spokoju, refleksji, poezji, przemijania, wyciszenia, odpoczywania, senności, rozmarzenia ... a ja miałam w sobie tyle szaleństwa, łapczywości życiowej, że nie było ani sekundy na jesień, tym bardziej na rozmarzenie, marzenia to ja sobie wtedy spełniałam konsekwentnie! 
Dzisiaj kocham jesień, i tę cudowną złotą i tę pluchatą, kocham miłością głęboką, dojrzałą, już na zawsze i nie mogę się jej doczekać, tęsknię wręcz za jesienią, choć wciąż zachwyca również wiosna, ale jesieni nic nie przebije. Ta nagła miłość do jesieni jest największą niespodzianką mojego życia. Przyglądam się sobie w zadziwieniu i to zadziwienie mnie nie opuszcza, pomimo że jestem też w jesieni, więc przecież pasujemy do siebie jak ulał.
Cudownie jest być Jesienią w Jesieni. 

A Wy, jak macie z jesienią? Bo jesień nie jest obojętna nigdy nikomu.

piątek, 10 października 2014

Pożądanie władzy i złota rodzi gwałt w naszym kraju

Gwałty na kobietach w Polsce 





















Kobiety kochane wszystkie bez wyjątku, uświadamiam Was, że jesteście gwałcone masowo bez przerwy, na wszystkie możliwe sposoby, przede wszystkim przez zwyrodniały klerykalny rząd dla władzy i z pożądania do większej ilości złota w ich kieszeniach! Jesteście gwałcone w naszym kraju po to właśnie aby przybywało tego złota Kościołowi i Rządowi i władzy do manipulowania większą ilością społeczeństwa - im więcej posłusznych i wiernych podatników, tym bogaciej rządzącym!
Kiedy wreszcie ten chory kraj uzdrowicie wypieprzając cały Kler i Rząd???!!!
Pisałam wcześniej tak TU

czwartek, 9 października 2014

Jak cenna jest przyjaźń?!

Przyjaźń jest najważniejsza a potem długo nic ...


cenna przyjazn
Moja najserdeczniejsza przyjaźń liczy sobie do dzisiaj 47 lat i trwa. Ta przyjaźń przetrwała wszystkie moje związki, wszystkie moje życiowe burze, moje dłuższe i krótsze wyjazdy, w końcu zmianę kraju. Powychodziłyśmy za mąż (moja przyjaciółka trwa w tym samym małżeństwie od początku), urodziłyśmy dzieci, wychowałyśmy je niemalże razem, teraz mamy wnuki i nic ani nikt nie zachwiał naszą przyjaźnią a były takie zakusy.
To jedna z najcenniejszych rzeczy w moim życiu. Jesteśmy totalnie różne! Bardziej nie można się różnić. Ona, ta moja ukochana przyjaciółka, to osoba ze stoickim spokojem i rzadko kto kiedykolwiek wyprowadził ją z równowagi a do kompletu poukładana, oszczędna, wstrzemięźliwa w wielu sprawach i pracoholiczka. Ja, totalne szaleństwo z ogromnym apetytem na życie w zawrotnym tempie, odważna niezwykle na granicy rozsądku. Tylko jedno mamy wspólne, zachłanne czytanie, tyle że z innych półek na ogół. Zadziwiła mnie na samym początku a z tego zadziwienia pokochałam ją miłością stałą i wierną. Ta przyjaźń pozwoliła nam stworzyć fantastyczny świat, bo pojawiały się wokół nas oczywiście satelity, nasi partnerzy, nasze dzieci, nasi inni przyjaciele i znajomi, aż w końcu powstali Czwartkowicze - od czwartku, bo w tym dniu tygodnia wszyscy z nas mieli najwięcej czasu i wobec tego w te dni spotykaliśmy się na kolacjach za każdym razem w innym domu, do tego dochodziły grille gdzieś w krzakach zaprzyjaźnionych, wyjazdy nad jeziora, mikołajki z prezentami, wspólne sylwestry, bis sylwestry 1 czerwca, party piżamowe, party kapeluszowe ..... itd, itp. Nasze dzieci najlepiej i najfajniej pamiętają właśnie Czwartkowiczów i czwartki, niekoniecznie zawsze w czwartki. Czasami zawiadamiałyśmy: Kochani! Czwartek w piątek się odbędzie. Cudowne, wspaniałe życie! Tu w Londynie też poznałam fantastycznych ludzi z którymi zawarłam trwałe przyjaźnie niemalże od samego początku i dzięki temu mam kapitalnie, radośnie, dobrze!
To przyjaźnie właśnie są najważniejsze w życiu. To przyjaźnie nadają kolorytu, wspierają, rozwijają, wspomagają,  wnoszą dużo więcej w nasze życie niż sami byśmy zdołali, a tak niewiele trzeba, wystarczy tylko dbać i być lojalnym do bólu.
Przyjaciele moi kochani! Kocham was nade wszystko i nie wyobrażam sobie życia bez was.
A tobie moja Hanuś dziękuję szczególnie że jesteś.

przyjazn jest najwazniejsza


piątek, 3 października 2014

Bezstresowo wychowywane dzieci

Pomyłki wychowawcze bardzo drogo kosztują

 

Po latach nieobecności z powodu zakotwiczenia na stałe w Los Angeles, odwiedziła mnie przyjaciółka w towarzystwie swojej małej pięcioletniej latorośli którą chciała mi koniecznie przedstawić.
Cieszyłam się na tę wizytę szalenie, ale już po otwarciu drzwi zwątpiłam, bo do mieszkania najpierw wpadła mała bomba i bez powitania dopadła moich rzeczy przewracając i rozsypując na wstępie, po czym wkroczyła z szerokim uśmiechem zupełnie niezakłopotana przyjaciółka.

Pomyślałam, że chce się najpierw przywitać, w końcu nie widziałyśmy się tak długo i dlatego jeszcze nie reaguje na zachowanie córki. Moje nadzieje na opanowanie dziecka spełzły jednak na niczym, zero reakcji i później, choć dziewczynka wyrywała właśnie drugą szufladę z regału aby wszystko z niej wyrzucić po czym wejść butami i podeptać.
Ja, matka swoich dzieci byłam w szoku.
Sytuacja była patowa!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...