czwartek, 26 lutego 2015

AUTORYTETY

Dubito - ergo cogito, cogito - ergo sum. 

Wątpię - więc myślę, myślę - więc jestem.

autorytet





























Swoje życie wspaniale przeżyłam bez AUTORYTETÓW!
Nie uznawałam, nie uznaję, i to się nie zmieni.
Podziwiam oczywiście cudowne mózgi, i to jak!, ale nie tak dalece żeby paraliżowały moje własne myślenie. I to jest clou tego co chcę Wam powiedzieć.

Zasłanianie się autorytetami to branie zwolnienia od myślenia. 

Alberta Einsteina uznano za największy autorytet w dziedzinie fizyki, a niedawno jego teoria względności runęła w pył kwantowy. Co nie znaczy że przestałam go podziwiać i zachwycać jego niepowtarzalnym, fantastycznym mózgiem którego z taką gracją i ekstrawagancją używał. Nie zniknie mój zachwyt dla niego nawet jeśli wszystkie jego teorie runą, co raczej jest niemożliwe, ale ... kto wie?
Są tacy którzy obalają autorytety bo ... MYŚLĄ.

O wzorowaniu się na myśleniu innych, tych poślednich, nie będę sobie strzępiła języka.

niedziela, 22 lutego 2015

MUDRY - Yoga dłoni

Mudry uzdrawiające, magiczne, do medytacji

mudras
Mudry to ćwiczenia związane ze specjalnym układaniem dłoni i palców, dzięki którym nasze ręce złożone odpowiednio inicjują harmonizującą elektromagnetyczną energię. Wystarczy kilka minut z każdą mudrą by zwiększyły przepływ energii życiowej w ciele każdego z nas.
Różne ułożenie dłoni i palców kieruje przepływ energii w konkretne miejsce, które dzięki temu jest szczególnie dobrze zasilone, dając efekt szybkiego udrożnienia, oczyszczenia lub rozwoju.

czwartek, 19 lutego 2015

Smaki i zapachy emigracji - cz X

Opuściłam hotel z hukiem

Wysmarowałam potężny elaborat na temat absolutnie wszystkiego co zauważyłam w tym chorym hotelowym systemie: poczynając od niemożliwie wyśrubowanego czasu na sprzątnie pokojów i skutków tego, kończąc na wszechwładzy superwizor-ów, podając dokładnie przyczyny (próbowałam zebrać podpisy pokojówek, to w końcu dotyczyło ich wszystkich - żadna nie podpisała).

Drugie pismo dotyczyło agresywnego mobbingu na mnie z opisem i że domagam się zadośćuczynienia – próbowałam znaleźć poparcie dla swojej sprawy ... i tak samo jak wyżej, co było do przewidzenia skoro we własnej sprawie nie zareagowały. 

Oba podałam managerom ze stwierdzeniem ze właśnie zakończyłam raz na zawsze prace u nich. Dwa identyczne listy wysłałam poczta bezpośrednio do dyrekcji hotelu.
Wiedziałam że nie mam szans na szczególną uwagę bo spędziłam w hotelu półtora miesiąca zaledwie, żadnych podpisów – nie byłam więc wystarczająco wiarygodna. 

Jednak po miesiącu zostałam wezwana na przesłuchanie w tej sprawie, do jakiejś komórki odpowiedzialnej za rozwiązywanie podobnych problemów, gdzie spędziłam jakieś dwie godziny na zeznaniach, co się dzieje naprawdę w hotelu. I na tym się skończyło, a ja nie miałam ochoty dalej tego ciągnąć i drążyć, bo w głowie miałam już zupełnie inne rzeczy w tym czasie.

Inna sprawa, że gdybym dostała poparcie uczestniczek niedoli, zostałabym i walczyła na śmierć i życie, ale dały nogę.

Co jakiś czas, zbyt rzadko, wybuchają ostre protesty przeciwko bezpardonowemu wyzyskiwaniu podstawowych pracowników przez najdroższe hotele świata - to nie tylko Marriott. Rządy próbują coś zrobić, narzucając na przykład konieczność wydłużenia czasu na robienie pokoju, podniesienie stawek, bardziej ludzkich wymagań itd. …, ale to działa tylko w momencie awantury, po czym wszystko wraca do 'normy'.


Więcej będzie jak najbardziej i dziękuję poganiaczom za poganianie mnie na dalszy ciąg.

 Wszystkie części - Smaki i Zapachy Emigracji

poniedziałek, 16 lutego 2015

Mądrość na dzisiaj

Dziady część III - Prolog


adam mickiewicz - dziady,,Człowieku, gdybyś wiedział, jaka twoja władza!
Kiedy myśl w twojej głowie, jako iskra w chmurze
Zabłyśnie niewidzialna, obłoki zgromadza.
I tworzy deszcz rodzajne, lub gromy i burze;
Gdybyś wiedział, że ledwie jedną myśl rozniecisz,
A już czekają w milczeniu, jak gromu żywioły,
Tak czekają twojej myśli szatani anioły;
Czy ty w piekło uderzysz, czy w niebo zaświecisz
A ty jak obłok górny, sam nie wiesz co działasz.
Ludzie! Każdy z was mógłby samotny, więziony,
Myślą i wiarą zwalić i podźwignąć trony !...”

Zdrada i wina

Film francuski Le Passe z 2013 Asghara Farhadiego


zdrada partnerska
Wściekłam się!
Przypadkiem trafiłam wczoraj na ten film i tak się wkurzyłam, że nie obejrzałam do końca. Koniec zobaczyłam dzisiaj, bo pomyślałam, że może jednak reżyser się opamiętał i zrobił zwrot jakiś, ale się nie doczekałam.

Pokrótce. Film dotyczy zdrady małżeńskiej w bardzo poplątanym wydaniu.
Ona z trojką dzieci, z dwóch małżeństw, z czego drugie nie rozwiązane, w ciąży z obecnym kochankiem, którego żona leży w szpitalu w śpiączce po targnięciu się na życie, z synkiem z tego związku. Nieuregulowana para mieszka razem z dziećmi moimi, twoim i naszym w drodze i chce się pobrać. Przyjeżdża wezwany jej jeszcze-mąż aby dopełnić papierów rozwodowych. Co z rozwodem pana z tą w śpiączce nie wiadomo, w dodatku gorliwie lata do szpitala. W trakcie całego zamieszania w które wplątane są bezpardonowo wszystkie dzieci, wychodzi na jaw, że śpiączka targnęła się na życie, bo dowiedziała się o zdradzie. Cały film dotyczy w zasadzie znalezienia winnego ujawnienia prawdy i z fabuły wynika, że wszystko byłoby w porządku dla zdradzających, gdyby nie ten donos. W końcu znajdują winną, która ponosi konsekwencje takiego paskudnego zachowania - traci pracę i zostaje wydalona, a poważne zaburzenie wśród prawdziwych winnych wygasa.

To trudny film o wyborach ludzkich i unikaniu brania odpowiedzialności za te wybory.

piątek, 13 lutego 2015

Walentynkowe rozważania

Walentynki - Święto Zakochanych 























Walentynki są obchodzone w południowej i zachodniej Europie już od średniowiecza. Dużo później do grona walentynkowego dołączyła reszta świata. Nie jest zatem prawdą, że jest to przejaw amerykanizacji jak twierdzą krytycy tego święta.
Przeciwnikami Walentynek są też osoby nie pozostające w związkach, single, określający się jako quirkyalone, co w wolnym tłumaczeniu znaczy - samotny z wyboru. Tyrania bycia w związku, jak twierdzą, jest głównym powodem dla którego 14 lutego został uznany przez tę społeczność za International Quirkyalone Day, czyli Międzynarodowy Dzień Samotnych.
A dla mnie to totalna głupota, bo przecież samotni też kochają i niech mają sobie to Quirkyalone święto, ale nie w opozycji do Walentynek.
Dla mnie WALENTYNKI to święto miłości ogólnej, hołd dla miłości totalnej. Jeśli popatrzy się w taki sposób na Walentynki, zniknie doszukiwanie się podtekstów.
Walentynkujmy więc z sercami przepełnionymi miłością wszechobecną i cieszmy się szczęściem że potrafimy kochać. 

niedziela, 1 lutego 2015

Smaki i zapachy emigracji - cz IX

Hotelowe brudy


5 stars hotel










Czy możliwe jest sprzątniecie 15 pokojów w ciągu jednej zmiany według wymogów hotelowych?
Otóż NIE! W żadnym wypadku. To jest nie do zrobienia nawet dla najlepszych pokojówek które mają wszystko opanowane do perfekcji i nie wykonują jednego zbędnego ruchu. 
Mimo to dokładają sobie po więcej pokoi na zmianę, żeby lepiej zarobić, bo płacone jest od sprzątniętego pokoju – £ 2,5 wtedy kiedy ja tam byłam, dzisiaj pewnie £ 2,7 – podczas gdy goście płacą za ten sam sprzątnięty pokój £ 130 - £ 240 i więcej za noc!

Jak łatwo się domyślić, pokoje nie są sprzątane tak jak powinny. 
Aby się wyrobić, dziewczyny omijają co się da ominąć, a dużo można, ale tylko te które mają układy z supervisor-ami, co polega na lizaniu im butów w pełnym oddaniu, za przymykanie oczu na niedociągnięcia. 
Supervisorzy w hierarchii zwierzchników przecież najniżej, w hotelu mają nieograniczoną władzę w której pławią się z upodobaniem traktując pokojówki jak ostatnie śmieci. 
Gdzie indziej coś takiego jest nie do pomyślenia, ale w hotelach, przetrwanie zależy od ich kaprysów.
Przyczyna jest bardzo prosta – samotność pokojówek - nie ma kamer, nie ma koleżanek, nie ma świadków.

Mnie godności zabrać nie można. Do tego postanowiłam zawalczyć. Na zebraniu odbywającym się codziennie (czas pracy uszczuplony o 15 minut), w pełnym zestawie (wszystkie pokojówki, supervisorzy z menadżerami), rzuciłam pomysł wprowadzenia zmian w systemie pracy, a mianowicie, żeby sprzątanie odbywało się w dwie pokojówki a będzie łatwiej i sprawniej.
Menadżerowie popatrzyli na mnie jak na kosmitkę, ale pokiwali głowami, podziękowali za zaangażowanie i powiedzieli że się zastanowią nad takim rozwiązaniem. 
Wszystkich supervisorów szlag trafił, bo zamiast siedzieć cicho i przytakiwać gorliwie – te spotkania służą głównie motywowaniu robali do jeszcze cięższej pracy – zagroziłam ich wszechwładzy.
Mój brak uległości i pomysłowość, spowodowały zmasowany atak na mnie. Latali za mną w dwójkach, preparowali dowody że źle sprzątam, zawracali do jednego pokoju po kilka razy, co wydłużało mój czas pracy o wiele godzin.
Mimo to nie brałam żadnych wspomagaczy/dopalaczy, co jest nagminne wśród pokojówek których organizm nie wytrzymuje tej harówy, nawet bez ekstra niespodzianek. 

Okazało się że mój projekt nie wyszedł nawet poza ściany pokoju zebrań.

DOŚĆ tego - powiedziałam sobie.

Dalszy ciąg nastąpi …

 Wszystkie części - Smaki i Zapachy Emigracji

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...